wtorek, 18 czerwca 2013

Utraciłem niewinność.


Tak się czuję ostatnio, bo stwierdziłem, że ciągle wierzę w różne prawdy objawiane przez ................. (tu można wpisać kogo się chce np.: eksperta, księdza, rabina, guru, lekarza, nauczyciela, ojca, matkę, sąsiada, lub sąsiadkę). Oczywiście, można tam też wpisać polityka, ale to zbyt oczywiste, bo polityk ma zmiany w mózgu wynikające z jego profesji, które uniemożliwiają mu mówienie prawdy. 
Przyczyną utraty niewinności mojej jest jajko, którego jeść nie mogłem w dużych ilościach, bo mi szkodziło, a teraz już mogę. Pomysł, żebym nie jadł jajka zrodził się ponoć u producentów margaryny i w firmach farmaceutycznych i oni wykreowali modę na cholesterol, który był przyczyną śmierci zawałowców i mieliśmy go głównie z jajek. Później już wszyscy mieli łatwo, czyli producenci margaryny zaopatrywali nas w szkodliwy cholesterol, a producenci pigułek nas z tego leczyli. Teraz jest moda na jedzenie jajek i będą na pewno leki z jajek, do momentu, aż jakiś mądrala nie znajdzie czegoś w tych jajkach, co nas zabija. 
Takie historie zdarzają się co jakiś czas. Pamiętam, że kiedyś nawoływano do nieposiadania plastikowych rzeczy w wyposażeniu domowym, bo się elektryzowały i to źle działało na człowieka, a teraz już nie. Pewnie plastik dalej zbiera te ładunki elektryczne, ale producentów plastikowych wyposażeń jest tak dużo, że nikt im się nie chce narażać. 
Szczepić, czy nie szczepić, oto jest pytanie - jest teraz moda nieszczepienie. Lekarze mówią szczepić, a leczący holistycznie, że nie. A co będzie, jak zaprzestaniemy szczepień? Wrócą zarazy? A z drugiej strony firmy farmaceutyczne wynajdują szczepionki na takie choroby, na które szansa zachorowania jest mniejsza niż moja duża wygrana w pokera, w którego nie gram. Pomidor był kiedyś przyczyną raka itd...
Z innej beczki to nasi przodkowie Sarmaci, którzy nigdy naszymi przodkami nie byli. Wymyślił to Długosz, a podchwyciła szlachta za Zygmunta Starego, żeby udowodnić, że są lepszymi ludźmi od durnych chłopów, którzy dali się przez tych walecznych Sarmatów kiedyś podbić. Napisał o tym Arkadiusz Pacholski i mam jakieś podskórne przekonanie, że facet napisał prawdę. To oczywiście nic nie zmieni w zachowaniu prawdziwych, sarmackich potomków dumnych ze swoich przodków, którzy wzbogacili się na krzywdzie piastowskich współplemieńców.
I można tak dalej i dalej i czy iść na wybory, czy nie iść, czy kapitalizm lepszy niż socjalizm, jaka jest chciwość, bo niedawno była dobra, a teraz mówią, że jednak zła, czy państwo ma wydawać pieniądze, czy nie, czy lepiej jest zatrudniać dużo urzędników, a może lepiej nie, czy smalec jest lepszy od oliwy, ziemniaki czy ryż....... Otwórz gazetę, włącz radio, telewizor, wyjdź na klatkę i posłuchaj sąsiada, idź do przychodni lekarskiej i będziesz miał odpowiedź na gnębiące cię pytania. Pamiętaj jednak obywatelu: 
NIE PYTAJ, CZY TEN, KTÓREGO SŁUCHASZ, MA W TYM SWÓJ INTERES, BO NA PEWNO JAKIŚ MA!
Zdjęcia z Marsza Jezusa załączam, bo one mi się w oczywisty sposób łączą z tematem mojej dzisiejszej pisaniny.
I inne zdjęcia też są oczywiście na temat. Na rynku w Krakowie jest husarz z białoczerwoną flagą, z którym dziewczęta bardzo lubią się fotografować. Myślę, że to jedyny prawdziwy Sarmata w naszej, polskiej historii. Obok jest dziewczyna, która siedzi w powietrzu lekko wspierając się na kosturze podróżnym. Nie wiem, jak ona to robi, ale wygląda niesamowicie. 






3 komentarze:

  1. Napisy na koszulkach są bardzo dezorientujące, na jednych jest, ze Jezus umarł a na innych, że żyje, jak tu żyć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Są trochę niekonsekwentni, ale może nie uzgodnili stanowisk przed marszem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obok jest dziewczyna, która siedzi w powietrzu lekko wspierając się na kosturze podróżnym. Nie wiem, jak ona to robi, ale wygląda niesamowicie.

    https://www.youtube.com/watch?v=ZwvYkRzpq4g

    OdpowiedzUsuń