Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Kwiatkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Kwiatkowski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 sierpnia 2012

piątek, 6 sierpnia 2010

Futuris Paranormalis i....



Środowy koncert Futuris Paranormalis w ArtParku to znowu był sukces. Byłem trochę zaniepokojony, bo publika wyglądała na taką, co czeka na tańce po koncercie i to był ich główny cel przyjścia. Kompozycje Mateusza nie są bardzo łatwe w odbiorze, a tutaj aplauz, zasłuchanie i nawet bis. Zespół był tak zaskoczony, że nie wiedzieli co zagrać na bis. Cudowny wieczór, bo na dokładkę kobieta wyznała mi miłość:). Nawet to, że wyznanie było przez pomyłkę nie zmniejsza mojej radości. Powinniśmy sobie robić takie prezenty:)

niedziela, 28 lutego 2010

Nocna tyrka.

Wyszedłem z Domu Polonii o 6.20 rano. Był piękny, trochę mroźny poranek, ładne pastelowe kolory kamienic, tylko robić zdjęcia. Nie miałem siły, autobus i do domu, spać. Najdłuższe urodziny tworzą nową historię, za dnia tłumy, a nocy tłumy trochę mniejsze. Dziewczęta, które żałują, że chodzą zaledwie od środy codziennie w nocy - była piąta rano, jakiś zaplątany obcokrajowiec i Joasia w roli konferansjera robiąca wywiad, tego nikt nie przewidział z Joanną włącznie. Świt, a Kamil z Pawłem przytargali parapet i zagrali Chopina na dwie klawiatury - to powinno przejść do historii pianistyki. To se ne wraci Pane Havranek.

środa, 13 stycznia 2010


Dwa tygodnie temu w Maastricht zima była lekka, a w teatrze trzecie przedstawienie Wigilijnych opowieści Guido Weversa.