Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ćwiczeniówka w bibliotece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ćwiczeniówka w bibliotece. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 grudnia 2012

Dali radę :)



Zaledwie półtora miesiąca temu na drzwiach Biblioteki Krasińskich, czyli naszej Ćwiczeniówki, wisiała straszna tablica. Zagrożenie zostało jednak zażegnane i dzisiaj odbyła się tam impreza firmy Converse. Budowla stoi jak stała, podłogi się nie zapadły, ściany nie runęły, wszystko spoko. Zastanawiam się tylko, jaki będzie wpływ na stan ścian i stropów imprezy troszkę mniej komercyjnej, a troszkę bardziej kulturalnej. 











I jeszcze chciałem się dowiedzieć czegoś o produktach Converse, ale nie udało mi się, bo materiały prasowe były ściśle wyliczone i dla mnie nie było, bo ja tylko piszę o kulturze.

wtorek, 4 grudnia 2012

Ćwiczeniówka

Cały tydzień robiłem to zdjęcie i komp ledwo co dawał radę, ale w końcu się udało. Przejrzałem kilka tysięcy fot i w efekcie prosty pomysł zagmatwał się bardzo.  Na fejsbukowej stronie Ćwiczeniówki bym powiesił, ale nie chcę, bo została mi odebrana w sposób mało elegancki i dlatego wieszam u siebie.

poniedziałek, 29 października 2012

poniedziałek, 8 października 2012

Ach, jacy my jesteśmy sławni



Przy okazji zakończenia naszych działań bibliotecznych, pojawiliśmy się w gazecie i to na pierwszym miejscu w wydaniu ogólnopolskim, co nam burmistrz Bartelski pokazuje i później Monika też.

wtorek, 25 września 2012

Koncert na dwie klawiatury

Chciałem ten koncert nazwać na dwa fortepiany, a przynajmniej na półtora, ale to zawsze trochę nieprawda. Było bardzo klasycznie i bardzo pięknie i tylko zdjęcia i wspomnienia pozostają po takim przeżyciu i goście z Arizony byli bardzo szczęśliwi

poniedziałek, 10 września 2012

Radość chórzystów.





Chór Gre Badanie ćwiczył dzisiaj w Ćwiczeniówce i bardzo mi się podobało przygotowanie do śpiewania. Śpiew chóralny, to bycie razem i wydaje się, że taki totalny masaż i inne zabiegi gimnastyczne dobrze do tego przygotowują.

Plac zabaw, dymy i puszczanie bączków, czyli niedziela w Ćwiczeniówce






Tytuł powinien zachęcić do zajrzenia do bloga i mam nadzieję, że tak się stanie. Atrakcji była masa i zdjęć do pokazania mam sporo i dlatego tutaj troszkę, a reszta na fejsie.

niedziela, 2 września 2012

Piękny półmetek


Daję sobie radę sama




















Koncerty, wystawy, teatry, performance, dzieje się tak dużo i wczoraj była połowa maratonu koncertowego i ćwierćwiecze Mercedes (ćwierćwiecze to dopiero brzmi, jakby miała co najmniej z dwieście lat:) i jeszcze tkane obrazy Kasi Małyszko. Dzień taki, że zrobiłem to, za co krzyczę na Mister Ejta - załączyłem dzisiaj dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Co tu dużo gadać, wszystko się udało świetnie i smakowicie. Nowe plany są co najmniej ekscytujące i na dokładkę dzisiaj ma być czytanie moich bajek i może to dobrze, że nie będę tego słyszał, bo pewnie z dumy bym pękł, bo woda sodowa do głowy już mi uderzyła.