Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Wyrzykowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Wyrzykowska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2012

Koncert na dwie klawiatury

Chciałem ten koncert nazwać na dwa fortepiany, a przynajmniej na półtora, ale to zawsze trochę nieprawda. Było bardzo klasycznie i bardzo pięknie i tylko zdjęcia i wspomnienia pozostają po takim przeżyciu i goście z Arizony byli bardzo szczęśliwi

niedziela, 3 lipca 2011

Poważnie i węgiersko tuż przed świętem, czyli ostatni czwartek

Weronika Wyrzykowska







 Judith Le Monnier i Barbara Halska


Barbara Halska, Beata Halska - Le Monnier i Judith Le Monnier.

16go czerwca odbyło się na Smolnej ostatnie spotkanie przed Świętem Muzyki. Było inaczej niż zwykle, bo wydawało się, że już nie ma czasu na nic, a z drugiej strony czuliśmy, że świat/miasto jeszcze nic nie wie. Media czekały z informacjami na ostatnią chwilę (tylko Wyborcza napisała małe co nieco), muzycy dopisywali się do listy ślamazarnie, taka cisza przed burzą. I w tej atmosferze lekkiego zdenerwowania muzyki było, że hej. Ramy były bardzo poważne, a w środku Węgrzy. Zaczęła Weronika Wyrzykowska, a zakończyły babcia z wnuczką, czyli Barbara Halska i Judith Le Monnier (wszystko czujnie doglądała mama, skrzypaczka Beata Halska - Le Monnier) - bardzo dużo dobrej, poważnej muzyki. Węgierski zespół zagrał, zaśpiewał ludowo, tak radośnie, że nawet nasz znajomy konsul śpiewał z nimi. Dwie pieśniarki co stały pod ścianą, śpiewały tak, że mi skóra ścierpła. Później my radziliśmy, a Węgrzy wypili  i zjedli co było i święto udało się doskonale.

środa, 11 maja 2011

piątek, 24 września 2010

imprezka







Dziewczęta zrobiły świetną robotę i wczoraj, to już tylko zbieranie owoców, radość i aż się boję, że może ból głowy:)