wtorek, 1 maja 2012

"Skoro Boga nie ma..."




















Pani Asja spotyka się z aktorami i ćwiczy i tym razem byli Alosza, Iwan i Smierdiakow. 
Dla porządku załączam wszystkie administracyjne dane.


"Skoro Boga nie ma..." według "Braci Karamazow" Fiodora Dostojewskiego.
Fiodor Karamazow - Andrzej Szopa
Dymitr Karamazow - Paweł Iwanicki
Alosza Karamazow - Grzegorz Sierzputowski

Iwan Karamazow - Borys Jaźnicki
Smierdiakow - Bartłomiej Firlet
Katarzyna Iwanowna - Monika Radziwon
Grusza - Joanna Kupińska
Adaptacja i reżyseria - Asja Łamtiugina

Mądrym być, to mało.



















Foksal, środek dnia, sześciu fotografów koło Sketcha czycha na młodą, piękną i zupełnie mi nie znaną parę. Trochę dalej spotkałem profesora Byrskiego, który sobie spokojnie z małżonką kroczy i nikt za nim z aparatem nie gania, bo profesor tylko mądry, a to nie wystarczy, żeby wzbudzić zainteresowanie gawiedzi. To mi się trochę połączyło z celebracją akcji "Jeszcze żywy KARP" na Smolnej. Jacek Bożek i klub Gaja zaprosili do udziału w tej akcji osoby mądre i popularne i to pewnie zagwarantowało sukces temu działaniu. Ja jednak się ciągle nie mogę pogodzić z tym, że sama mądrość nie wystarcza i musimy szukać sposobów, aby osiągnąć światłe cele. Ja też się wpisuję w ten współczesny koncept i dla większej popularności mojego bloga wpiszę nazwiska gwiazd, które były na imprezie.
A było smacznie i zdrowo i wegetariańsko i bardzo kulturalnie i okazało się, że Stefan i nastoletnie dziewczęta potrafią razem wykonać tylko Piosenkę księżycową. 

czwartek, 19 kwietnia 2012

Poważna sprawa





Praca nad Braćmi Karamazow jest bardzo poważna i aktorzy są poważnie na niej skupieni i coś mnie podkusiło....

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Kupuj!

to powinno, a może jest podstawowe przykazanie nowoczesnego obywatela. Wytwarzamy produkty, usługi i ktoś (my) musimy to kupować - czy możemy sobie wyobrazić niekupowanie?. Z drugiej strony, czuję się przytłoczony ilością przedmiotów, usług, które mnie otaczają i wołają: kup mnie! Często myślę o zobowiązaniach stojących przed obywatelem, ale to jest ciężkie do udźwignięcia. W przeszłości, kiedy dzieci, rodzina.... kupowałem, gromadziłem, remontowałem, budowałem, aktywnie zarabiałem i wydawałem, dzielnie budowałem naszą rzeczywistość. Teraz, gdy jestem sam, to wszystko mi się nie składa w zgrabną całość. Masa przedmiotów, gromadzonych przez lata i wywieziona z naszego mieszkania, nagle okazała się zupełnie niepotrzebna do normalnego funkcjonowania. W mieszkaniu, które wynajmuję, było wszystko potrzebne do normalnego życia. Na bagażniku roweru zamontowałem skrzynkę po mandarynkach, a może powinienem kupić elegancki, drogi koszyk z wikliny? Stać mnie na taki koszyk i zarobiłby producent, handlowiec, człowiek montujący koszyk. W tym świecie już wszystko zostało wytworzone (to cytat) i może powinniśmy zmienić swoje myślenie. Zabieganie o wszystko, budowanie rzeczywistości, która może zniknąć, jakby jej nigdy nie było - to działania, które zawłaszczają naszą aktywność i nie dają wiele czasu na refleksję, na zatrzymanie się.

Jajeczko



Tak się dziwnie złożyło, że zdjęcia w tym roku zrobiły się  głównie jako portrety podwójne i w większości wesołe:). Jajeczko to w naszej tradycji obżarstwo i wesołość, więc efekt chyba poprawny. Plon pracy mojej na: https://picasaweb.google.com/112138064726339097904/Jajeczko20120404 i mam nadzieję za chwilę na naszych smolnych stronach.

poniedziałek, 26 marca 2012

Smolne życie










Trzy tygodnie nic nie pisałem, a dzieje się tak dużo, że tylko zaległości rosną i nie mam czasu na nadganianie. Zamieszkałem na Wiejskiej i w skutek tego w świetlicy bywam częściej i dłużej i na śniadaniach zdarza mi się częściej bywać. To był wtorek, dwóch Transylwańczyków przy stole:
- gracie?
- gramy
- to zagrajcie
- dobrze:)
i zagrali i zagrali też we środę. A koło południa Asja Łamtiugina z młodymi aktorami próbuje Braci Karamazow i robię zdjęcia i radość...
I jeszcze odniosłem sukces, bo zaliczyliśmy (Zuza i ja) już drugą klasówkę z matematyki i pewnie zostaniemy dopuszczeni do próbnej matury.

czwartek, 1 marca 2012

Jutro finał

Właściwie to już dzisiaj finał Koncertów Urodzinowych Chopina i padam na pysk i zdjęcia robię jak nakręcony i gadam i latam i w ogóle. Każdego zapraszam na moją picase, bo tam zdjęć na kopy :)
http://picasaweb.google.com/tkwiatkowski
i oczywiście dzisiaj świętujemy i jemy ciacho i od jutra wracam do normalnie funkcjonujących.