Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chopin. Opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chopin. Opowiadania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 sierpnia 2010

W Dobrzyniu też słuchaliśmy Chopina

Słuchali duzi



podczas zwiedzania miasta

Andrzej rycerzem jest prawdziwym - uczestnik bitwy pod Grunwaldem

słuchali mali

Natalia Górniak
Andrzej Szalkowski, dyrektor muzeum w Rypinie, główny organizator projektu.


Dobrzyń to mała miejscowość z ogromną Wisłą - podobno do 3km szerokości i stolica Ziemi Dobrzyńskiej. Tam miałem spotkanie, które kiedyś nazywano spotkaniem z ciekawym człowiekiem - tym razem wystąpiłem, jako element większej grupy pianistka, pisarz i fotograf (czyli ja). Fajne są takie spotkania, bo jest duży odzew, gospodarze bardzo się starają - zwiedzanie miasta, obiad.... Były dwa spotkania - dziecięce i dla dorosłych. 8latki zasłuchane w w muzyce Chopina, czy one mają szanse zostać wirtuozem? Przecież ćwiczyć trzeba od szkoły podstawowej, ale to są pytania na temat szans mieszkańców Polski tzw. powiatowej. Z jednej strony nie widać pośpiechu, tego ciśnienia warszawskiego, z drugiej strony mniejszy dostęp do żywej kultury itd., chociaż telewizja satelitarna jest, że ho ho:).

wtorek, 13 kwietnia 2010

Marszałek i ciąg dalszy Chopina w Kędzierzynie-Koźlu.

Przyjechał Jarek zza morza i wspominaliśmy marszałka i nasze z nim spory i znalazłem zdjęcie sprzed 3 lat, gdzie wyglądam jak wypłosz.

A reszta to znowu wspomnienia z KK. Tak wyszło, że Paweł Wakarecy króluje dzisiaj i wyczekałem na orła kończącego scherzo b-moll - trwało chyba z dziesięć minut, a ja prawie nad nim z aparatem przy oku, ale udało się:). I jeszcze wystawy fotograficzne i dumny jestem z naszej zbiorowej - dobra robota.

czwartek, 25 marca 2010

to było 25go lutego


W środku najdłuższych urodzin, czyli dzień jak codzień. Zdjęcia w sali na piętrze, wyprawa robotnicza do miasta, prawie wiosna i powrót na Krakowskie. Tego dnia sfotografowałem garderobę artystów i nasze biuro - zapomnieliście?

wtorek, 16 marca 2010

Fryderyk Ch. i Joanna M.


Mam zawsze dużo radości robiąc zdjęcia do Chopina, bo to spotkania z ciekawymi ludźmi i rozmowa o muzyce, o życiu. I z Joanną też tak było i jeszcze kot, który na fb przepoczwarzył się w tygrysa. Ale niech zdjęcia się bronią, chociaż mamy tutaj samych przyjaciół, więc może nie będzie do końca obiektywnie:)