Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lena Ledoff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lena Ledoff. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2011

Zasłuchani i radośni.











To był pierwszy dzień Syntezy Sztuk i zaczęliśmy bardzo kameralnie. W saloniku chopinowskim zagrała Lena Ledoff. Było dużo nowych gości i dlatego wszyscy zostali uraczeni naszą nieśmiertelną anegdotą o skuterze. Lena grała wspaniale i nam się pięknie słuchało.

piątek, 4 marca 2011

Radość














To był piękny czas, osiem wieczorów pełnych muzyki w kościele sióstr Wizytek i w saloniku na Smolnej. W finałowy wieczór byłem tak zmęczony, że nie potrafiłem się cieszyć, a przecież zrobiliśmy znowu coś nieprawdopodobnego. Przeglądam zdjęcia i widzę radość na twarzach gości i uczestników. Życzenie zaśpiewane przez duet koreańsko-libański (być może pierwszy w historii muzyki), grali nam pianistki i organista, czy może być piękniej?

poniedziałek, 28 lutego 2011

Chciałbym.........

Chciałbym, aby organista grał dłużej, aby chór śpiewał dłużej, bo to była piękna muzyka i krótkość występów powoduje u mnie uczucie niedosytu. Z drugiej strony dłuższe występy, od razu mi się kojarzą z Najdłuższymi Urodzinami i lepiej dajmy spokój na chwilę z takim zapędzaniem się, bo nie dam rady. Dzisiaj przyjrzałem się organom, kiedy grał na nich Pan Wojtasiewicz i to jest niezła jazda. Te trzy klawiatury - dwie dla rąk i trzecia duża dla stóp - i on tych klawiatur naprawdę wszystkich używał i to jak! Szacunek.
Lenę Ledoff lubię i lubię jej grę. Owacje na stojąco i bisy, to mówi samo za siebie. To był znowu, bardzo udany dzień i jest nadzieja, że dotrwam do końca :)




a reszta jak zwykle na picasie: http://picasaweb.google.com/tkwiatkowski

środa, 3 marca 2010

Cisza



Było pięknie..... Cóż można więcej powiedzieć? Muzyka... Tłumy. Ludzie byli wszędzie, przyjaciółka przestała 3 godziny w przedsionku toalety. Słuchaliśmy, ale i zaśpiewaliśmy pod wodzą prawdziwego dyrygenta. Tort i tańce, podziękowaniom nie było końca. Tekst mi się nie klei, jutro będzie lepiej:)